Jednorazowe czyszczenie kontra abonament, krótkie porównanie
| Jednorazowe czyszczenie | Abonament z odwirusowaniem | |
|---|---|---|
| Koszt wejścia | jednorazowa faktura, cena zależy od freelancera lub firmy | od 195 zł netto miesięcznie przy płatności rocznej |
| Ponowna infekcja | nowe zlecenie i nowa faktura | czyszczenie w cenie planu |
| Wykrycie infekcji | zwykle po tygodniach, gdy ktoś zauważy | skan co 24 godziny albo co godzinę |
| Kopie poza serwerem | rzadko w pakiecie | w planie |
| Zamknięcie furtki | zależy od wykonawcy | aktualizacje i zapora w planie |
| Najlepsze dla | strony, która nie zarabia i jest rzadko zmieniana | strony i sklepu, które przynoszą zapytania lub zamówienia |
Jednorazowe zlecenie ma sens, gdy strona jest wizytówką bez znaczenia dla sprzedaży, a Ty potrafisz sam zabezpieczyć ją po czyszczeniu. W pozostałych przypadkach liczy się to, co dzieje się po usunięciu wirusa.
Dlaczego infekcja wraca po jednorazowym czyszczeniu
Najczęstsze powody są trzy. Po pierwsze, atakujący zostawił tylny dostęp w katalogu wtyczki, w pliku motywu albo w bazie danych, a wykonawca usunął tylko widoczne pliki. Po drugie, podatna wtyczka dalej stoi na stronie w starej wersji, więc atak powtarza się tym samym kanałem. Po trzecie, hasło do FTP albo panelu hostingu zostało wcześniej wykradzione i nikt go nie zmienił.
W każdym z tych przypadków strona wygląda czysto przez kilka dni lub tygodni, po czym wraca spam, przekierowania albo komunikat Google. Typowy przykład to japoński spam SEO, który odtwarza się po powierzchownym czyszczeniu.
Policz prawdziwy koszt, nie tylko cenę faktury
Do ceny czyszczenia dodaj trzy pozycje, o których zwykle się zapomina. Pierwsza to przestój: godziny, w których strona nie przyjmuje zapytań albo zamówień. Dla sklepu możesz to policzyć jako średni dzienny przychód razy liczbę dni z infekcją. Druga to pozycje w Google, które po komunikacie o zhakowanej witrynie spadają i wracają tygodniami. Trzecia to Twój czas na szukanie wykonawcy, przekazywanie dostępów i pilnowanie efektów.
Przykładowe rachunki wyglądają tak. Firma z jedną stroną płaci w planie Strona 2 340 zł netto za rok przy płatności rocznej. Sklep w planie Sklep płaci 5 940 zł netto za rok. Jeśli jednorazowe czyszczenie zdarzy się dwa razy w roku, a każde zlecenie dołoży przestój, abonament przestaje być droższy, a zaczyna być przewidywalny. Pełne zestawienie planów jest w cenniku.
Kiedy jednorazowe czyszczenie wystarczy
Wystarczy, gdy strona jest statyczna i rzadko zmieniana, nie zbiera danych klientów, a Ty masz kopię poza serwerem i potrafisz aktualizować wtyczki. Wystarczy też, gdy planujesz i tak zamknąć stronę za kilka miesięcy. Wtedy płacisz za usunięcie wirusa i nic więcej.
Nie wystarczy, gdy strona przynosi zapytania, ma sklep albo obsługuje formularze z danymi osobowymi. Wtedy ryzyko kolejnej infekcji jest droższe niż stała opłata. Dla sklepów opisujemy to osobno na stronie odwirusowanie sklepu WooCommerce.
O co zapytać, zanim zapłacisz za jednorazowe czyszczenie
Zanim zlecisz czyszczenie komukolwiek, zadaj cztery pytania. Czy dostaniesz kopię stanu sprzed zmian. Czy wykonawca wskaże, którędy wszedł atak, i to zamknie. Czy przy ponownej infekcji w ciągu kilku miesięcy poprawi stronę bez dopłaty. Czy po czyszczeniu uruchomi skan, który powiadomi Cię przy pierwszej nowej zmianie plików.
Jeśli na większość odpowiedź brzmi „nie”, kupujesz usunięcie objawu, a nie trwałe wyleczenie. Wtedy abonament, który odpowiada „tak” na wszystkie cztery, jest rozsądniejszym zakupem. Gdy w firmie rozważasz też ubezpieczenie od skutków ataku, sprawdź ubezpieczenie firmy przez brokera, bo polisa nie zastąpi ochrony, ale może pokryć część strat.
Sprawdź, ile Twoja strona naprawdę ryzykuje
Wpisz adres strony i uruchom skan. Po 30 sekundach zobaczysz, czy są ślady infekcji i podatne wtyczki. Jeśli wynik jest niepokojący, plan z odwirusowaniem w cenie obejmuje czyszczenie, kopie i skan, a kolejne infekcje nie generują dodatkowych faktur. Szczegóły ceny samego czyszczenia opisuje strona odwirusowanie strony WordPress, cena.