Japoński spam SEO WordPress, jak rozpoznać i usunąć

Japoński spam SEO w WordPressie to infekcja, po której w wynikach Google przy twojej domenie pojawiają się tysiące podstron z japońskimi tytułami, opisami sklepów z podróbkami i znakami, których nigdy nie publikowałeś. Poniżej wyjaśniamy, jak to rozpoznać, skąd się bierze, jak usunąć złośliwy kod i jak oczyścić indeks wyszukiwarki.

Jak wygląda japoński spam SEO w wynikach Google

Najłatwiej zauważyć problem, wpisując w Google zapytanie site:twojadomena.pl. Zamiast kilkudziesięciu znanych podstron widzisz setki lub tysiące adresów z tytułami po japońsku, często z nazwami marek odzieżowych i cenami. Klikając w taki wynik, możesz trafić na stronę sklepu, która nie ma nic wspólnego z twoją firmą, albo zobaczyć zwykłą stronę, bo atak pokazuje spam tylko odwiedzającym z wyszukiwarki.

Inne sygnały to nagły skok liczby zaindeksowanych stron w Search Console, błędy „znaleziono, nie zaindeksowano” dla adresów z losowymi parametrami, a także nowe mapy witryny, których nie dodałeś. Ruch na stronie bywa przy tym normalny, bo spam obsługuje innych odbiorców niż twoi klienci. Szerszy zestaw objawów znajdziesz we wpisie zainfekowana strona WordPress, 9 objawów.

Skąd bierze się spam w WordPressie

Atakujący wykorzystują zwykle tę samą drogę, którą opisujemy przy innych infekcjach: nieaktualną wtyczkę, słabe hasło albo przejęty dostęp do hostingu. Po wejściu umieszczają w plikach skrypt, który generuje tysiące podstron lub podstawia treść po rozpoznaniu robota wyszukiwarki. Cel jest czysto komercyjny: wykorzystać zaufanie do twojej domeny, żeby promować cudzy sklep.

Spam jest trudny do wykrycia z trzech powodów:

  • Kod często działa warunkowo i pokazuje się tylko robotom wyszukiwarki, więc ty widzisz czystą stronę.
  • Złośliwe pliki mają nazwy podobne do plików systemowych WordPressa i leżą w katalogach, do których rzadko zaglądasz.
  • Kod bywa zapisany w bazie danych, a nie w plikach, więc samo porównanie plików go nie wykrywa.

Jak usunąć japoński spam z WordPressa

Czyszczenie wymaga usunięcia samego kodu, drogi wejścia oraz zbędnych adresów w wyszukiwarce. Kolejność ma znaczenie.

  • Zrób kopię obecnego stanu i zmień hasła do WordPressa, bazy, FTP i hostingu. Usuń nieznanych administratorów.
  • Zastąp pliki rdzenia WordPress czystą wersją i porównaj sumy kontrolne, aby wskazać zmodyfikowane pliki.
  • Przeszukaj motywy, wtyczki i katalog uploads w poszukiwaniu plików PHP o losowych nazwach oraz zakodowanych fragmentów, a także plik .htaccess, w którym często ukrywane są reguły przekierowań.
  • Przejrzyj bazę danych: opcje, wpisy i widżety. Sprawdź też zaplanowane zadania, które odtwarzają kod po jego usunięciu.
  • Zaktualizuj albo usuń podatne dodatki. Bez tego infekcja wróci.

Ręczne czyszczenie może zająć wiele godzin, a niedokładne zostawia furtkę. W abonamencie wykonuje się je w ramach odwirusowania w cenie, z kopią przed każdą zmianą. Opis procesu znajdziesz na stronie usuwanie wirusów ze strony, a kroki tuż po wykryciu włamania w opisie włamanie na stronę.

Jak usunąć spam z indeksu Google

Po oczyszczeniu strony fałszywe adresy nadal przez jakiś czas widnieją w wynikach, bo Google musi je ponownie odwiedzić.

  • Upewnij się, że fałszywe adresy zwracają kod błędu informujący o braku strony, a nie zwykłą stronę. Dzięki temu wyszukiwarka je usuwa.
  • Usuń z Search Console wszystkie nieznane mapy witryny i prześlij poprawną.
  • Jeśli to możliwe, zgłoś w narzędziu do usuwania adresów najbardziej widoczne z fałszywych podstron.
  • Gdy w Search Console pojawił się komunikat o problemie z bezpieczeństwem, złóż prośbę o ponowną weryfikację. Kroki opisujemy w poradniku ta witryna może być zhakowana.
  • Obserwuj liczbę zaindeksowanych stron przez kolejne tygodnie. Spadek do właściwego poziomu potwierdza skuteczność czyszczenia.

Pełne oczyszczenie indeksu bywa procesem trwającym tygodnie, więc nie traktuj utrzymywania się kilku obcych adresów jako dowodu, że infekcja wróciła. Ważne, żeby liczba spadała, a nowe adresy się nie pojawiały.

Jak nie dopuścić do powrotu spamu

Najgorszy scenariusz to czyszczenie wykonane raz, a po miesiącu spam znów w wynikach. Zapobiega temu ciągły nadzór. Aktualizuj WordPress i dodatki, korzystaj z silnych haseł z dodatkowym uwierzytelnianiem i ogranicz liczbę wtyczek. Szczegółową listę kontrolną znajdziesz we wpisie jak zabezpieczyć stronę WordPress.

Skuteczny nadzór to także skan wykonywany automatycznie, który wykrywa ukryte linki spamowe i przekierowania zależne od wyszukiwarki, zanim zauważy je Google. W planie Strona skan działa co 24 godziny, a w planach Sklep i Agencja co godzinę. Dodatkowo zapora aplikacji blokuje typowe próby wejścia, a kopie poza serwerem pozwalają wrócić do czystej wersji. Całość opisujemy na stronie opieka WordPress.

Czym grozi japoński spam dla firmy

Spam w indeksie to nie tylko estetyczny problem. Wyszukiwarka zaczyna traktować domenę jako źródło niskiej jakości treści, co obniża pozycje także dla uczciwych podstron. Klienci, którzy trafią na obce wyniki z twoją domeną, tracą zaufanie, a część z nich zobaczy ostrzeżenie w przeglądarce.

Jest też skutek techniczny. Serwer obsługuje tysiące żądań generowanych przez spam, więc strona zwalnia, a hosting może zawiesić konto z powodu nadmiernego zużycia zasobów. Jeśli twoja poczta wychodzi z tego samego serwera, rośnie ryzyko, że wiadomości trafią do spamu u odbiorców, bo adres serwera trafia na listy antyspamowe.

Dlatego z reakcją nie warto czekać. Im dłużej spam siedzi w indeksie, tym dłużej trwa jego usuwanie, a odbudowa zaufania wyszukiwarki zajmuje więcej czasu niż samo czyszczenie plików. Jeśli widzisz pierwsze obce adresy, zacznij od skanu, a następnie przejdź do czyszczenia według opisanych wyżej kroków. Pełne zrozumienie skali problemu daje także audyt WordPress z raportem w PDF, który wskazuje zmodyfikowane pliki i podatne dodatki.

Sprawdź, czy twoja domena nie rozsyła spamu

Wpisz adres strony i uruchom jednorazowy skan. Sprawdzamy pliki, bazę, wstrzyknięte skrypty, ukryte linki spamowe i przekierowania zależne od wyszukiwarki i telefonu. Jeśli wynik wskaże infekcję, plan z odwirusowaniem w cenie, od 390 zł netto miesięcznie plus 23 procent VAT, obejmuje czyszczenie i stałą ochronę. Pełne zestawienie jest w cenniku.